czwartek, 5 lipca 2018

Krótka notka o Oscarze Readmore!

Trochę znienacka mój kolega po piórze, Oscar Readmore z O. G. coś tam napisał, kończy dzisiaj kolejny rok!

Przeto pozwólcie, że pomówimy sobie dzisiaj o Oscarze i wyjaśnię Wam, dlaczego warto zapoznać się z jego blogiem (jeśli tego jeszcze nie zrobiliście), jak również z resztą jego twórczości.


Zacznijmy od tego, że z Oscarem znamy się już od bardzo dawna z Polskiej Bazy Opowiadań i Fanfiction (chociaż tam używa nicka Skorpion). Wiele z jego opowiadań ma w sobie wspaniały humor i niebanalną fabułę. Weźmy, na przykład, takie bez tytułu - z pozoru głupia historia o młodzieńcu, który na zlecenie Króla Fanfiklandii poszukuje księgi o niesamowitej mocy, jednak tak naprawdę jest to dość oryginalny utwór parodiujący tak zwane "opka" i różne aspekty internetu (chochlik drukarski, Mary Sue...).

Z drugiej strony wiem, że nie każdy może zrozumieć występujące tam żarty nawiązujące do środowiska twórców fanfiction, dlatego jeśli chcecie coś mniej hermetycznego, to polecam Wam zapoznać się z jego dwiema parodiami horrorów - Slasherem i Slasherem 2: Hotelem. Oba pełnie są nie tylko błyskotliwego, wyśmiewającego klisze horrorowe humoru i nawiązań do kultowych filmów grozy, lecz także mają ciekawych bohaterów i wciągającą intrygę. Są bardzo, bardzo dobre i więcej ludzi powinno je znać.

Oscar w ogóle jest wielkim fanem horrorów i dzięki niemu, na przykład, wciągnęłam się bardziej w American Horror Story, a także zapoznałam się z Another i Królowymi Krzyku. A w poprzednie Halloween rozpoczął na swoim kanale serię 13 miesięcy grozy - każdego miesiąca przygotowuje krótki filmik, w którym omawia jakieś elementy, które uważa za interesujące albo dobrze poprowadzone.  Od filmów Johna Carpentera, poprzez straszne miejsca i horrory bożonarodzeniowe, a na horrorach z 1988 roku skończywszy... Choć Oscar dopiero stawia pierwsze kroki w tworzeniu wideo, można się od niego dowiedzieć kilku interesujących rzeczy, być może nawet poznać jakiś horror, o którego istnieniu nie miało się wcześniej pojęcia.

Zdecydowanie bardziej jednak polecam Wam jego publicystykę. Oscar ma szerokie zainteresowania i jego blog to świetnie odzwierciedla. A już zwłaszcza ciekawą lekturą są jego przeróżne rankingi, na przykład: seriale młodzieżowe z lat 90-tych, komedie europejskie, czy anime, do których powinny być mangi. Ponadto jeśli kogoś interesuje Survivor i inne reality show tego typu, Oscar od czasu do czasu coś o nich napisze.

I to na razie tyle. Mam nadzieję, że zainteresowałam Was moim dobrym znajomym i jego twórczością. Pozostaje mi więc życzyć mu dalszych sukcesów, świetnych pomysłów i radości życia. Mam nadzieję, że będziemy mieć mnóstwo okazji do współpracy.

1 komentarz:

  1. Dziękuję raz jeszcze. Zrobiło mi się bardzo miło po tym wpisie.

    OdpowiedzUsuń