czwartek, 5 kwietnia 2018

Krótka notka o "Not So Awesome"

W 2011 odkryłam Nostalgia Critica. Było to moje pierwsze zetknięcie z internetową osobowością, która recenzuje jakieś treści i tworzy na potrzeby recenzji "personę". Później odkryłam Spoony'ego, Linkarę, Obscurus Lupę i wielu, wielu innych producentów, którzy pracowali razem z Dougiem Walkerem na stronie ThatGuyWithTheGlasses.com; stronie, która później została przemianowana na Channel Awesome.

I szczerze mówiąc, podobał mi się sam pomysł ludzi, którzy się znają, mają swoje nisze i od czasu do czasu robią mniejsze lub większe crossovery między sobą. Przez wiele lat chciałam, aby w Polsce też coś takiego było i nawet zapoznałam się z kilkorgiem polskich YouTuberów. Sama również marzyłam o tym, aby być kimś takim.

Czasem jednak dochodziły mnie słuchy, że Channel Awesome nie jest wcale taką wspaniałą wspólnotą jak mi się wydawało. Pierwszy raz zdałam sobie z tego sprawę, kiedy Obscurus Lupa i Spoony się ze sobą pokłócili, a to spowodowało, że Spoony opuścił stronę i zaczął zajmować się swoimi rzeczami. Później coraz więcej i więcej producentów zaczęło uciekać z Channel Awesome, wyrażając swoje niezadowolenie na menedżerów.

Co prowadzi nas do dzisiejszego tematu. Tak się bowiem składa, że owi producenci postanowili spisać swoje niemiłe doświadczenia z Channel Awesome i zamieścić je w specjalnym dokumencie zatytułowanym Not So Awesome, który to dokument można przeczytać tutaj.


Zapoznałam się z Not So Awesome w dniu, w którym został opublikowany. O kilku problemach wiedziałam już wcześniej, bo Dena Natali albo chłopaki z Animeriki o nich opowiadali. Jednakże dokument zawiera wiele rzeczy, o których nie miałam pojęcia, na przykład, jak bardzo bracia Walkerowie są w to zamieszani albo jak obleśny był jeden z menedżerów, Mike Ellis.

Generalnie to, co można wyciągnąć z Not So Awesome to między innymi to, że:

- Podczas wielkich rocznicowych crossoverów (Kickassii, Suburbian Knights i To Boldly Flee) Mike Michaud (główny menedżer strony i właściciel marki Nostalgia Critica) oczekiwał od producentów, że sami pokryją koszty podróży, sami uszyją sobie stroje i właściwie wystąpią w crossoverze dla samego wystąpienia w crossoverze. Nie dbał też o to, aby zapewnić im jedzenie i wodę na planie, a jedna z producentek została przyklejona do ściany.

- Mike Ellis napastował seksualnie co najmniej dwoje swoich pracowników.

- Niezależnie od sytuacji życiowej Michaud oczekiwał, że wszyscy będą pracować. Przekonali się o tym między innymi była adminka Holly Brown (która pracowała każdego dnia, nawet tuż po operacji) i ChaosD1 (który miał problemy rodzinne).

- Widać pewien podwójny standard w sposobie, w jakim menedżerzy traktowali kobiety. MurzGirl założyła sobie Patreona (idąc za sugestią Linkary) i Mike Michaud zrobił jej o to awanturę. Z kolei Dena Natali musiała wysłuchiwać skarg na męskiego producenta, jakby to ona była odpowiedzialna za jego zachowanie, a nie on sam.

- Z tego co mówił Dr. Gonzo, on i jego podcast (Nerd to The Third Power) byli sabotowani niemal od samego początku. Michaud nie tylko zdawał się rozpuszczać plotki o Dr. Gonzo (jakoby był on producentem, który "sprawia kłopoty") przez co przez długi czas nikt nie chciał z nim występować; ale też sam podcast zawsze był spychany na sam dół, no bo "nikt go nie ogląda".

- A skoro już jesteśmy przy tym, to kiedy Justin Carmical (JewWario) popełnił samobójstwo i Dr. Gonzo chciał uczcić pamięć o nim zbierając wspomnienia o Justinie, Michaud stwierdził: "Nikt nie wie kim jesteś. Nikogo nie będzie obchodzić co sklecisz. Niech Doug albo Lewis coś przygotują. Niech to zrobi ktoś, kogo ludzie chcą zobaczyć." Pamiętajmy, że im więcej wyświetleń, tym więcej pieniędzy potem jest z wideo. Michauda nie obchodziło uczczenie pamięci JewWario, tylko ile z tego będzie kasy.

- W To Bodly Flee jest scena, w której Nostalgia Chick jest przemieniana w borga. Ta scena jest tak skonstruowana, że ma się wrażenie, że Mechakara gwałci Lindsay Ellis. I jest ona napisana jak żart. Podobno pierwotnie była jeszcze gorsza.

- A skoro już mowa o To Boldly Flee, pamiętacie, że pod koniec Nostalgia Critic zostaje uśmiercony? Otóż, nie dość, że większość producentów została o tym poinformowana dość późno, to jeszcze Doug rozdał wszystkim indywidualne kartki pożegnalne... w których podobno było zasugerowane, że on i Michaud oczekują od pozostałych producentów, że również wkrótce uśmiercą swoje internetowe persony.

- Ogólnie rzecz biorąc bracia Walkerowie wychodzą w tym dokumencie w najlepszym razie jako ludzie, którzy ignorują te wszystkie złe rzeczy, które dzieją się wokół.

A to tylko kilka przykładów z 68-stronicowego tekstu.

Od wypuszczenia Not So Awesome minęły trzy dni. Do tej pory zdarzało się wielu fanom napastować tych producentów, którzy nie opuścili dotąd Channel Awesome; a pod najnowszym wideo Nostalgia Critica pojawiło się sporo komentarzy o tym, że powinien jakoś się odnieść do kontrowersji, jaka się pojawiła.

Napastowania nie popieram, ale wydaje mi się, że rzeczywiście Channel Awesome powinien przynajmniej się jakoś wypowiedzieć o tym, o co jest oskarżany. No i zmienić kierownictwo. W między czasie usuwam stronę z zakładek i od dzisiaj oglądać będę recenzentów na YouTubie.

2 komentarze:

  1. Ciekawy tekst. O Channel Awesome słyszałem już kilka razy, ale jakoś nigdy nie czułem potrzeby zapoznania się z tym "gigantem". Mimo to lubię dramy i czytanie o nich ;)
    Teraz szukam odpowiednich słów, bo nie jestem pewien, czy odnoszę się teraz na temat, czy gdzieś obok krążę, ale...
    Tworzenie jakichś fanowskich treści, czy nawet społeczności skupionych wokół nich w internecie nieco kłóci mi się z obrazem zarabiania na tym tzn. producentów, menadżerów, pracy 24/7. Oczywiście, nie chodzi mi o to, że ktoś zarabia na własnej pracyh, bo każda praca twórcza kosztuje, ale uwiera mnie sposób w jaki pasja zmienia się w biznes dla biznesu - uderzył mnie fragment:
    "Gonzo chciał uczcić pamięć o nim zbierając wspomnienia o Justinie, Michaud stwierdził: "[...]Niech Doug albo Lewis coś przygotują. Niech to zrobi ktoś, kogo ludzie chcą zobaczyć.""

    Mogłaś napisać nieco dłuższą opinię od siebie na zakończenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielu producentów mówiło, że przystali do CA, bo dawniej był to szybki sposób, aby zdobyć rozgłos - być częścią czegoś większego. Michaud, Ellis i Brown mieli dbać o to, aby widea się pojawiały, aby była jakaś moderacja, aby crossovery były jakoś zorganizowane...

      Natomiast używam słowa "producent" bo też tak oni o sobie mówią - "producers". To poniekąd słuszne określenie, bo jednak zajmują się reżyserią, scenariuszem, planowaniem fabuły na dłuższą metę itd. Poza tym w bardziej ogólnym sensie "produkują" treści.

      Usuń