poniedziałek, 18 stycznia 2016

Krótka notka o kamieniu milowym (50000 odsłon)

Niech ktoś mi zrobi śliczną tabliczkę achievementu, bo to nie lada wyczyn.

Trzeba to jakoś uczcić.

Może zacznijmy od tego, że od kiedy zrobiłam to pierwszy raz, statystyki najpopularniejszych postów na Planecie Kapeluszy uległy znacznej zmianie. Chociaż na pierwszym miejscu nadal pozostaje artykuł o Wielkiej Czwórce, a tuż za nim znajduje się porównanie starego Sherlocka Holmesa z nowym, to na trzecim miejscu znajdują się moje wrażenia z oryginalnej trylogii Gwiezdnych Wojen.

Część Podręcznika fanifkowca poświęcona kanonowi, fanonowi i headcanonowi nadal jest popularna (i też dość często ludzie wchodzą na ten blog, bo wpisali w google'a zapytanie: "headcanon co to jest?"), ale już następny w kolejce jest mój tekst urodzinowy. Dziwi mnie jednak to, że z jakiegoś powodu statystyka Bloggera nie uznaje mojego artykułu o pierwszych trzech sezonach American Horror Story, który powinien znajdować się między tymi dwoma tekstami.

Tuż za trzymającymi się dziarsko Dwunastoma pracami Herkulesa, ostatnie trzy miejsca zajmują kolejno: mój udział w Share Week (który swego czasu przysporzył mojemu blogowi ruchu), sylwestrowa notka na rok 2016 i Rosja na terapii.

Natomiast jest kilka tekstów, które chciałabym, aby cieszyły się większym zainteresowaniem.

Na pewno chciałabym, aby więcej ludzi czytało mój artykuł o Daredevilu (bo się nad nim napracowałam i jestem z niego dumna). Również osoby, które czytały tekst analizujący American Horror Story, powinni wziąć się za będący jego kontynuacją artykuł o Freak Show (zwłaszcza, że niedługo pewnie zabiorę się za analizę Hotelu). Ogólnie rzecz biorąc, moje artykuły potrzebują więcej miłości.

Tak też jest zresztą z moimi video. Chciałabym, aby więcej osób je oglądało i komentowało (zwłaszcza zwiastun Fantastycznego Kwietnia).

Ogólnie moim wielkim marzeniem jest, aby moje teksty były lajkowane i komentowane, bo mi czasem smutno, jak pomyślę, że na innych stronach komentarze i lajki się sypią, a tutaj nie.

No cóż, mam nadzieję, że świętując 100 000 odsłon, będę miała lepszy pomysł na okolicznościowy wpis.

3 komentarze:

  1. Gratulacje! 50000 to bardzo dobry wynik.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje 50 000, i wytrwałości :)
    p.s.
    "[...]że świętując 10 000 odsłon,[...]"
    to błąd? Nie miało być 100 000?

    OdpowiedzUsuń