piątek, 29 stycznia 2016

Krótka notka o moich problemach z "Arrow"

Co prawda, miałam przystopować z krótkimi notkami, bo robi się ich więcej niż bardziej dłuższych tekstów na tym blogu... jednak doszłam do wniosku, że temat dzisiejszego posta musi zostać poruszony.

Bo widzicie - dawno, dawno temu napisałam artykuł pod tytułem O fenomenie Arrow i próbowałam w nim przedstawić zalety tego serialu (jak i poszczególne postaci grające tam ważniejsze role). Było to w czasach przed sezonem trzecim, który miał, co prawda, swoje dobre strony, ale jego wady raziły po oczach; no i przed tym, co teraz się dzieje w Arrow.

I tak oto niedawno zdałam sobie sprawę z tego, jak bardzo ten serial mi się nie podoba; i że właściwie jego niedociągnięcia rażą mnie bardziej niż przez ostatnie trzy sezony. Jeszcze dwa lata temu pewnie zachęcałabym znajomych do tego, aby oglądali Arrow, bo chciałabym z nimi o nim pogadać. Teraz poddaję w wątpliwość stwierdzenie, że nie można cieszyć się Flashem, nie oglądając wcześniej Arrow.

Tych, co nie czytali powyższego artykułu, zachęcam do przeczytania go, abyście mieli świadomość tego jak wiele mogą zmienić dwa sezony.

A tymczasem oto lista moich problemów z Arrow (uwaga, spoilery!):

piątek, 22 stycznia 2016

Krótka notka o "DC's Legends of Tomorrow"

I stało się. Wczoraj miał premierę 16-odcinkowy spin-off Arrow o drużynie superbohaterów. Jak pamiętacie, po dowiedzeniu się, że następny segment Arrowverse będzie o tej konkretnej grupie postaci, byłam raczej sceptyczna. Potem pojawił się pierwszy teaser i pomyślałam sobie, że może warto by było się jednak z nimi zapoznać. Zwłaszcza, że każde kolejne trailery sprawiły, że cały koncept stawał się nagle bardziej interesujący.

Toteż czekałam na premierę Legends of Tomorrow, tak jak czekałam na powrót Flasha i Arrow z hiatusu.

środa, 20 stycznia 2016

Krótka notka o premierze drugiego sezonu "Agentki Carter"

Tak jak rok temu, dostaliśmy nie jeden a dwa premierowe odcinki Agentki Carter. Poprzedni sezon był takim hitem, że w zasadzie zamówienie nowego wydawało się naturalnym ruchem ze strony Marvela, i tym razem czeka nas nie osiem, a dziesięć odcinków (przynajmniej tak twierdzi Wikipedia).

Nie powiem, że czekałam na powrót Peggy Carter jakoś szczególnie, jednakże na pewno bardziej się nim interesowałam niż takimi Agentami TARCZY. A i zwiastun wydawał się dość ciekawy. Jak jednak wyszły te dwa premierowe odcinki?

niedziela, 17 stycznia 2016

Aktualności: Potencjalne artykuły

Ostatnio przyszło mi do głowy wiele pomysłów na artykuły. Nie recenzje, nie krótkie notki, ale właśnie artykuły.  Duża w tym zasługa tego, co miały do zaoferowania seriale, które śledziłam i nadal śledzę.

Tak więc postanowiłam się podzielić moimi pomysłami. Oto one:

- Na razie na pierwszy plan wysuwa się analiza Sherlocka i upiornej panny młodej. Odcinek specjalny Sherlocka, wyemitowany na początku tego roku, stanowi ciekawe studium postaci samego współczesnego Holmesa i jego podświadomości, tak więc skupię się na tym aspekcie Upiornej panny młodej (no i hej - będę mogła się wreszcie odnieść do trzeciego sezonu, którego dotąd widziałam raz i któremu nie poświęciłam żadnego tekstu).

- W tym tygodniu miał premierę finał American Horror Story: Hotel, toteż, zgodnie z tradycją, wypadałoby napisać analizę również tego sezonu AHS i występujących tam motywów. Wstrzymam się jednak z pisaniem, dopóki nie zostanie ujawnione, o czym będzie sezon szósty (osobiście twierdzę, że powinien być o lesie).

- 15 lutego będzie miał premierę finał Wodogrzmotów Małych, a jak wiecie, postanowiłam, że napiszę artykuł o Autorze dzienników, dopiero jak serial się skończy.

- Niedawno zapoznałam się z mangą i anime One Punch Man i główny bohater tak mi przypadł do gustu, że i o nim chciałabym napisać artykuł będący analizą jego postaci.

Nie obiecuję, że pojawią się szybko, i - prawdopodobnie - niektóre z nich w ogóle nie dojdą do skutku, niemniej jednak to są moje pomysły na artykuły i postaram się zrealizować przynajmniej trzy.

A Wy możecie mnie dopingować, mówiąc które wolelibyście najbardziej.

piątek, 8 stycznia 2016

Moje sześć ulubionych mało znanych filmów

Już kilka razy przekonałam się, że jest wiele filmów, książek i seriali, które ja uwielbiam, a moi znajomi nijak nie kojarzą. A szkoda, bo większość z nich jest naprawdę ciekawa i chciałabym, aby więcej ludzi je obejrzało. Postanowiłam więc, że w tym roku moim urodzinowym tekstem będzie ranking takich właśnie mało znanych filmów.

Od razu jak zabrałam się za układanie tej listy, zadanie okazało się bardzo trudne. Przede wszystkim wiele takich mało popularnych produkcji, które lubię, to seriale albo mini-seriale. I choć wiele z tych ostatnich ogląda się jak filmy, one jednak filmami nie są (zgodziłam się więc na jeden mini-serial na tej liście, ponieważ ma on tylko dwie, półtoragodzinne części). Druga sprawa to fakt, że wiele takich mało znanych filmów, które lubię, zalicza się również do moich guilty pleasures, więc i te pozycje postanowiłam zostawić sobie na jakąś inną listę, którą będę kiedyś robić. W końcu trzeci problem był związany z tym, że parę z takich filmów, które ja znam, a inni nie kojarzą, zdarzyło mi się już omówić na blogu w ten czy inny sposób (chociażby Igora, Iznoguda, Freda Clausa, brata Świętego Mikołaja, czy Stare lwy), a nie chciałam się powtarzać.

Koniec końców z tych długich rozmyślań udało mi się stworzyć listę, która zawiera tylko sześć pozycji. Być może uda mi się Was zainteresować, może nie, ale postaram się jednak przedstawić, co mnie w tych filmach urzekło i dlaczego uważam, że więcej ludzi powinno je obejrzeć.

wtorek, 5 stycznia 2016

Aktualności: Meg na twitterze

Tak więc założyłam sobie twittera.

Postaram się ograniczyć do twittowania tylko rzeczy związanych z blogiem i śledzić tylko kilku znajomych. Nie chcę, aby to się wymknęło spod kontroli.

poniedziałek, 4 stycznia 2016

Recenzja: Jessica Jones

Daredevil porwał mnie swoim mrocznym tonem, ciekawym czarnym charakterem i wieloma innymi rzeczami, toteż poniekąd byłam ciekawa jak poradzą sobie inne seriale Netflixa i Marvela, będące build-upem do Defenders. Akurat w przypadku Jessiki Jones, przez długi czas nie byłam zainteresowana serialem o niej (po części też z powodu Krysten Ritter… ale o tym potem), jednak kiedy dowiedziałam się więcej o koncepcie jej postaci, wszystko się zmieniło. Czekałam na premierę, denerwowałam się ciągłymi zmianami terminów, aż wreszcie pod koniec listopada mogłam obejrzeć drugi serial Netflixa osadzony w Marvel Cinematic Universe.

I powiem szczerze, że – tak jak DaredevilJessica Jones wciągnęła mnie niemal od samego początku.

piątek, 1 stycznia 2016

Krótka notka o moich planach na rok 2016

Witam Was, Drodzy Czytelnicy, w Nowym Roku!

Jak to zwykle bywa na Sylwestra ludzie zwykli robić plany na nadchodzące 365 dni. Czasem owe plany dochodzą do skutku, czasem na drodze stają przeciwności losu (takie jak na przykład wrodzony leń). I też ja, pamiętając moje zeszłoroczne blogowe postanowienia, zdaję sobie sprawę z tego, że nie zajmowałam się tak bardzo głębokimi tematami, wiele pomysłów na nowe serie tekstów nie zostało wprowadzone w życie i wyprawa na konwent też nie doszła do skutku.

Jednak z tegorocznymi planami wiążę nieco większe nadzieje. Zaraz Wam je wyłożę. Co więcej - podzielę je na trzy kategorie: filmy kinowe, seriale i działalność blogową.