niedziela, 30 sierpnia 2015

Aktualności: Podsumowanie Wakacyjnego Wyzwnia

No cóż, jutro ostatni dzień wakacji, wypadałoby więc wreszcie podsumować moją małą współpracę z Oscarem w przeciągu tych dwóch miesięcy.

A była to bardzo owocna współpraca. Oboje poszerzyliśmy nasze horyzonty i choć niekoniecznie to, co podobało się jednej osobie, zachwyciło drugą, to i tak bardzo dobrze się bawiliśmy. Być może powtórzymy to za rok.

A tymczasem małe przypomnienie jak przebiegało to Wakacyjne Wyzwanie.

Runda pierwsza - podróż:
Ja zaproponowałam Oscarowi obejrzenie filmu animowanego Ballada o Daltonach, jako że odwieczni przeciwnicy Lucky Luke'a odbywają tam podróż w poszukiwaniu ławników, których muszą kropnąć. Z tego, co napisał Oscar film mu się nawet podobał, ale niekoniecznie aż tak bardzo, aby zechciał zainteresować się przygodami Luke'a.

Wyznaczył mi za to obejrzenie filmu Nasza Ameryka, albowiem główni bohaterowie - rodzina z Irlandii - odbywa tam podróż do Stanów po śmierci jednego z dzieci. Podobało mi się aktorstwo i niektóre motywy, jednak film nie porwał mnie tak bardzo, jak zapewne miał porwać (będąc wszakże filmem artystycznym).

Runda druga - wakacje:
Tym razem zaproponowałam jeden z moich najukochańszych filmów - Stare lwy, znanych też jako Wakacje Waltera. To, co zepsuło Oscarowi odbiór całego dzieła, było zakończenie. Ostatecznie ocenił on Stare lwy jako film na jeden seans.

Tymczasem mi przypadł pierwszy odcinek Spaced, albowiem udający parę Tim i Daisy robią sobie fałszywe zdjęcie z wakacji. I znów - serial mnie nie porwał z powodu wtórności koncepcji i dlatego nie zdecydowałabym się na zapoznanie z resztą odcinków.

Runda trzecia - słońce:
Z powodu występującej tam słonecznej Italii, zaproponowałam, aby Oscar przeczytał pierwszy tom Hetalii. Oscarowi - wytrawnemu czytelnikowi przeróżnych mang - Hetalia Axis Powers nie odpowiadała pod kątem kreski i humoru, dlatego nie sięgnąłby po drugi tom. Twierdzi też, że nie do końca rozumie fenomen serii (ja zaś doszłam do wniosku, że muszę wreszcie napisać Ze wspomnień fana... o Hetalii).

Oscar wybrał mi bardzo ironiczny film - dziejące się w arktycznej scenerii Ciało za milion. Zabrakło mi w tej opowieści o zamieszaniu spowodowanym przez znikające ciało tego czegoś szczególnego, jednak udało mi się wykrzesać kilka wniosków w temacie mojej interpretacji zachowań bohaterów.

Runda czwarta - odpoczynek:
Jak już zapewne zauważyliście, zadane nam tytuły nie napawały nas szczególnym entuzjazmem, jednak mogę śmiało powiedzieć, że runda czwarta okazała się w tym względzie wyjątkiem.

W zasadzie oboje z Oscarem nie wykluczamy, że w przyszłości zapoznamy się z pozostałymi odcinkami kreskówek, które sobie nawzajem zadaliśmy - ja ruszę anime Another, a Oscar nadrobi kiedyś Wodogrzmoty Małe. Może nie w najbliższym czasie, ale oboje mamy te serie gdzieś na celowniku.

I to by było na tyle!

Bardzo dziękuję Oscarowi za współpracę. Koniec końców, była to bardzo fajna akcja i z przyjemnością piszę się na następny rok. A kto wie, być może będziemy mieć wtedy więcej uczestników zabawy.

1 komentarz:

  1. Ano, było fajnie, a kto nie uczestniczył niech żałuje :) Dziękuję za współpracę, Megi:*

    OdpowiedzUsuń