piątek, 15 maja 2015

Krótka notka o "Supergirl"

Napomknęłam ostatnim razem o tym, że czekam na zapowiadany już od dłuższego czasu serial o Supergirl (zachęciła mnie do tego główna aktorka w kostiumie, który prezentuje się bardzo fajnie).
 
Dowiedziałam się też wczoraj, że już od jakiegoś czasu dostępny jest... no nawet nie tyle zwiastun, co "pierwszy wgląd" w to, co nas czeka. A wygląda on tak:




Powiem szczerze - zaprezentowany materiał jest źle zrobiony i raczej średnio zachęca do serialu, który ma promować. Zaczyna się nieźle, stał też za nim dobry pomysł, aby pokazać Karę jako asystentkę w biurze rodem z komedii romantycznej, aby potem przejść do części z superbohaterstwem... no ale... za dużo informacji. Niektóre sceny mogły nie zostać pokazane, chociażby szefowa bohaterki odpowiadająca na to, czy Supergirl nie powinna się czasem nazywać Superwoman; albo Kara ujawniająca się przed kolegą z pracy. Poza tym miejscami kwestie wypowiadane przez postaci wychodzą trochę patetycznie, co w połączeniu z elementami komediowymi spowodowało spory dysonans.
 
Ale - żeby sprawdzić, czy czasem nie jestem uprzedzona, bo tym razem główną postacią jest kobieta - wzięłam i obejrzałam sobie rozszerzony zwiastun The Flash, który swego czasu strasznie mnie podjarał. Z drugiej strony Barry'ego poznałam trochę w Arrow i właściwie jego wystąpienie w tamtym serialu sprawiło, że czekałam z utęsknieniem na premierę Flasha.
 
Przypomniałam też sobie, że zwiastun netflixowego Daredevila też mi nie przypasował ze względu na swoją mroczność. A - jak widzicie - moja daredevilowa faza trwa w najlepsze.
 
Z materiałami promocyjnymi już tak jest - raz wychodzą gorzej, raz lepiej, a dopiero efekt końcowy się liczy. Ja nadal zamierzam obejrzeć przynajmniej pierwszy odcinek Supergirl, jak pojawi się we wrześniu. Może mnie porwie i będę oglądać dalej, może nie. Może będzie tak jak z Constantine'm, którego śledziłam do odcinka przed wielką przerwą serialową, a potem już mi się odechciało.
 
Nie wiem, zobaczy się.

2 komentarze:

  1. Cholera, mogłabym to oglądać. Z jednej strony zapowiada się coś podchodzącego z lekkim żartem do historii o Supermanie, z drugiej bohaterką jest lękliwa okularnica, jednakże szczęśliwa w swoim dotychczasowym życiu, a nie że jak zazwyczaj znajdująca swoją moc jako sposób na walkę z kompleksami. Inna sprawa, że taki delikatny obiecujący temat łatwo jest skopać banalnością albo ganianiem za bardziej "chodliwą" tematyką, więc...
    A wykonanie faktycznie przegadane, ale pamiętajmy, że to nie miał być zwiastun, więc inaczej trzeba to oceniać.

    OdpowiedzUsuń
  2. na pewno bardziej mi się podoba niż superman, tutaj kobitka walczy ze złem bo ma przy tym ubaw a nie wielkie poczucie misji nie wiadomo skąd. Jest mimo swoich supermocy bardziej normalna. A druga kwestia, chętnie bym obejrzała film czy serial gdzie superbohaterem jest osoba która w normalnym życiu jest "dupkiem" np: jak na tym zwiastunie, co gdyby to szefowa była supergirl? Chodzi mi o to że superbohater w prawdziwym życiu albo jest sierotą życiową (spiderman, superman) albo gwiazdą którą i tak wszyscy kochają (batman, iron man).

    OdpowiedzUsuń