poniedziałek, 2 czerwca 2014

Top 8 powodów, dla których uwielbiam kociarę81

Ponieważ poprzednia urodzinowa lista wszystkim się podobała, a kilka osób (w tym dzisiajesza solenizantka) wyraziło pragnienie takiego samego prezentu, oto przedstawiam wam osiem powodów, dla których uwielbiam kociarę81. Jest ich osiem ponieważ kociara uwielbia tę liczbę, to raz; a dwa to dlatego, że dwa ostatnie powody w pierwotnej dziesiątce było trochę na siłę.
Z kociarą znamy się od mniej więcej dwóch lat. W tym czasie zdążyła stać się jedną ze stałych użytkowniczek Polskiej Bazy Fanfiction, kimś kto często się wypowiada na różne tematy, czasem coś skomentuje, a czasem nawet sam coś napisze. Zdarzyło jej się również zajrzeć na Planetę Kapeluszy, nie mówiąc już o tym, że jest stałym komentatorem na Literatyce. Ta lista zaś to celebracja chodzącej kozackości, którą jest kociara. Nie marnujmy więcej czasu i przejdźmy do samej listy.

Miejsce 8: Miłość do przygód Charyzjusza Chakiera
Charyzjusz Chakier to jednocześnie autor i bohater (niestety już od dawna niemrawego) bloga opisującego jego cokolwiek zwariowane przygody z hakerami i hakerstwem. Ja sama dowiedziałam się o nim niedawno i po fragmentach przesłanych przez kociarę widzę, że raczej miałabym problemy ze zrozumieniem fabuły, mimo wszystko jednak, kiedy kociara dała mi do zbetowania tekst o swoich doświadczeniach z tym blogiem, opowiedziała o nich tak pięknie, że doceniłam go z miejsca. Bo skoro jeden blog dał tak wiele swojej czytelniczce i sprawił, że stworzyła tak wspaniały tekst, godzien jest mojego szacunku.

Miejsce 7: Jazz Jackrabbit
Tak jak Astroni jest wielką fanką Dirka Gently, tak serce kociary należy do serii platformówek Jazz Jackrabbit. Ja sama znam tę grę trochę pobieżnie, gdyż w swoim młodzieńczym wieku mój brat lubił w nią grać, a ja – jak to ja – lubiłam przyglądać się jak on gra. Jednak ja znałam tylko jedną odsłonę tej gry, tymczasem od kociary dowiedziałam się wielu rzeczy o jej następczyniach. Dowiedziałam się, że galaktyczny zając Jazz miał brata, siostrę, narzeczoną, przyszłą teściową… że pierwsza część Jazza Jackrabbita jest uważana za najtrudniejszą i że w przygotowaniu był Jazz Jackrabbit w HD, ale jeszcze nie doszedł do skutku; że wciąż istnieją fora internetowe poświęcone tej serii. W dodatku kociara napisała kilka fanfików do tego fandomu, a moja skromna osoba jest jedną z bet tychże fanfików. Jeden z nich to…

Miejsce 6: Rozwolnienie Kosmicznych Maszyn
Pierwotnie Rozwolnienie Kosmicznych Maszyn miało być propozycją kociary na konkurs na parodię Mary Sue, jednak sama autorka wiedziała, że się nie wyrobi w czasie. Mimo wszystko jednak postanowiła tego fika napisać. W fanfiku występuje jej OC, Cyfraza, która jednak nie jest Mary Sue. Ta funkcja przyadła innej postaci, która dopiero miała się pojawić. Niemniej jednak fanfik jest zabawny, zwłaszcza w dalszej części, kiedy Cyfraza trafia w ręce Devana i warto się z nim zapoznać, zwłaszcza, że żartami można się cieszyć bez znajomości fandomu.

Miejsce 5: Stosunek do slashu
Jak zapewne wiecie z ostatniej części Podręcznika fanfikowca, nie przepadam za bardzo za slashem. Przez długi czas trudno mi było znaleźć kogoś, kto nie znosiłby slashu tak samo jak ja, więc kiedy kociara po raz pierwszy wspomniała, że ma podobne odczucia, bardzo się ucieszyłam. Wreszcie znalazłam w tej materii bratnią duszę i nie czułam się tak samotna jak wcześniej.

Miejsce 4: Zna Gdzie pachną stokrotki
Jakiś czas temu miałam fazę na serial Bryana Fullera Gdzie pachną stokrotki. Nie miałam z nikim o nim rozmawiać, dopóki serialem nie zainteresowała się Miryoku, lecz i tak czułam się trochę osamotniona w swojej miłości do przygód Neda Cukernika. Jakież więc było moje zaskoczenie, kiedy pewnego dnia kociara zreblogowała mi z tumblra post zachęcający do obejrzenia Gdzie pachną stokrotki. Kiedy zaś zapytałam ją, czy go zna, odpowiedziała, że tak. Zaczęłyśmy rozmawiać w shoucie o serialu, a potem przeszłyśmy ogólnie do kwestii Fullera i tego, że jeszcze do niedawna ciążyła na nim klątwa (jego seriale zwykle były anulowane po dwóch sezonach; po sukcesie Hannibala klątwa została złamana). Tak czy inaczej, wiem, że w razie czego mogę sobie zrobić z kociarą taką małą fanowską dyskusję na temat postaci, wątków i poszczególnych odcinków.

Miejsce 3: Chce być smoko-człowiekiem
Tak jak Astroni chciała być wróżką, co dało mi pomysł do mojego sitcomu fantasy, tak kociara zaproponowała, że jej postacią w tym sitcomie miała być hybryda człowieka i smoka. Kociara wymyślała jej nawet historię i zaproponowała, że to przemiłe stworzonko będzie przepadało za ostrym jedzeniem, zwłaszcza chilli. Bardzo mi się ta koncepcja spodobała, bo już miałam na czym pracować, zarówno w kwestii fabuły, jak i komedii. Ponadto kociara zaproponowała mi jeden dowcip i stworzyła simowe wersje postaci z sitcomu fantasy. A skoro już o tym mowa…

Miejsce 2: The Sims
Bardzo lubię tę grę, właściwie od momentu, w którym mój starszy brat przyniósł do domu pierwszą część. Kociara zaś – w przeciwieństwie do mnie – zapoznała się z trzecią odsłoną serii, mało tego – często dzieliła się z nami szczegółami, takimi jak: wróżki, dodatki z The Sims Store, plamboty, oraz fakt, że EA nie jest specjalnie zainteresowane reperowaniem bugów, więc wszelkie naprawy spadają na fanów i robione przez nich mody. Wiedza kociary na temat serii jest po prostu zaskakująca, zwłaszcza, jeśli chodzi o linię czasową łączącą wszystkie trzy gry i The Sims Średniowiecze. Kociara była również jedną z pierwszych osób, które wypowiedziały się na założony przeze mnie temat o Simsach, a jakiś czas potem zaczęła przesyłać nam bardzo ładne zdjęcia ze swojej gry. Wspominałam, że zrobiła simsowe wersje postaci z mojego sitcomu, ale poza tym wprowadziła simowego protagonistę z mojego opowiadania autorskiego Tysiąc żywotów Seta i nawet zabrała go na wakację do Egiptu! Jej zdjęcia można oglądać, zarówno na Polskiej Bazie Fanfiction, jak i tumblrze kociary (tylko musicie trochę poszperać po postach).

Miejsce 1: Znajomość egipskiej mitologii
Kiedy zaczęłam pracę nad wyżej wspomnianym Tysiącem żywotów Seta, zapytałam na Polskiej Bazie Fanfiction, czy ktoś zechciałby być moją betą pod kątem zgodności z egipską mitologią. Kociara od razu się zgodziła i tak oto rozpoczęła się nasza owocna współpraca. Wiedza kociary na temat mitów egipskich, różnych ich wersji i wpływów historycznych jest tak wielka, że kiedyś zaproponowałam jej nawet, aby rozważyła studia egiptologiczne. Z radością oddaję jej do betowania tekst, a nieraz zdarzało się, że poddawała mi pomysły. Co by nie mówić, bardzo dobrze mi się z nią pracuje.
Poza tym kociara81 podczas tych dwóch latach znajomości okazała się być bardzo ciekawą osobą o wielu zainteresowaniach, sporej wiedzy (zwłaszcza, jeśli chodzi o środowisko hakerów), specyficznym poczuciu humoru i głębi osobowości, którą odkrywa przy bliższym poznaniu. Kociaro, życzenia wszystkiego najlepszego przesyła ci RedHatMeg z Planety Kapeluszy!

3 komentarze:

  1. O, jej smoczą postać z Simów umieściłam nawet dla niej na obrazku urodzinowym ;D

    Taaak, Kicia to gaduła, ale jeśli to gadanie dotyczy jej ulubionych tematów, to wiedzą zdeklasuje każdego. Mnie też tym zdumiewa :) Znajomość z nią to niesamowita, choć dość zakręcona przygoda pełna niespodzianek.

    WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO, KICIU!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeden błąd. Nie był w przygotowaniu żadnej Jazz Jackrabbit w HD. Tylko w jakże wtedy mega modnym trójwymiarze (nie taki 3D jaki popularnie pojmujemy, tylko modele w 3D, środowisko w 3D, świat w 3D itp.). Bo był tp taki okres że wszystko idzie w 3D, albo giń (wszyscy wydawcy gier rzucali się na Sony i PS. A Sony miał wtedy politykę że żadnych gier w 2D jak i nawet w 2.5D (pseudo-3D) nie przyjmie).

    Kurczę ja tu znowu gadam o swoim.

    Ale bardzo dziękuję za ten miły prezent. Trochę spóźnione podziękowania, ale jestem ostatnio przez pracę bardzo zabiegana i mam bardzo mało czasu.

    Trochę mam uczucie jakbym ten post o mnie był jakoby spamem, ale to tylko moje głupie odczucie. Ogólnie doceniam twoją pracę. I to że na mnie użyłaś swój "czas antenowy".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My bad XD.

      Wiesz, jak mi podziękowałaś na shotboxie, to sobie pomyślałam: "A wolałabym, żeby napisała mi tutaj, ale no, już trudno." Więc To bardzo miłe zaskoczenie.

      No, co ty? Fajnie było to pisać. Chociaż w pewnym momencie wszystko się na siebie nakładało.

      Usuń