piątek, 29 listopada 2013

[FF: Axis Powers Hetalia] Białe flagi

Było wiele rzeczy, który Niemcy nie lubił – do diabła, nienawidził! – u Włoch. Jego lenistwa (jak to możliwe, że nie biegał dostatecznie szybko podczas treningów, a pędził jak burza, kiedy trzeba było walczyć z Anglią?), jego nieumiarkowania w jedzeniu gelato (cholera, Ludwig był tyle razy w aptece, że facet, który ją prowadził, przygotowywał pastylki na ból brzucha, kiedy tylko ujrzał Niemcy na ulicy), jego narzekania, jego zwyczaju robienia pasty gdzie popadnie, ale przede wszystkim – jego białych flag.

czwartek, 28 listopada 2013

Aktualności: Słowo wstępne do "Białych flag"

Proszę, proszę, to 150-ty post i nie jest poświęcony niczemu imponującemu. No trudno. Zobaczymy, co uda mi się wykombinować na 200-tny.
 
Tak czy inaczej, jutrzejszy fanfik jest krótkim Hurt/Comfort, fluffem pokazującym przyjaźń między Niemcami i Włochami, ale w zasadzie jest partnerfikiem do innego, do dzisiaj nie przetłumaczonego na polski opowiadania Portrait painted with love. Po jakimś czasie postanowiłam nawiązać do pewnej historii, która jest tam tylko napomknięta, i tak oto powstał ten mały one-shot.

 

 

środa, 27 listopada 2013

Maraton z Villain Protagonist - Megamocny

UWAGA! Tekst zawiera spoilery

Archetyp: Superzłoczyńca, Szalony naukowiec (do pewnego stopnia również Zły Wszechwładca)

Historia powstania:
Tom McGrath, jeden z głównych reżyserów wytwórni Dreamworks, zastanawiał się kiedyś: „A co by było, gdyby Lex Luthor wygrał?” Gdyby udało mu się nie tylko zdobyć władzę w Metropolis, ale też zabić Supermana? A konkretnie – co robiłby potem, kiedy opadłaby już euforia i trzeba byłoby zastanowić się, co dalej? Z tych (a także innych) przemyśleń zrodził się właśnie Megamocny.

poniedziałek, 25 listopada 2013

Maraton z Viillain Protagonist - Wezyr Iznogud

Archetyp: Zły Doradca
Historia powstania:
Historia powstania Wezyra Iznoguda jest bardzo ciekawa. Otóż kiedy pewnego dnia rysownik Jean Tabary wybrał się do Rene Gosicnny’ego, aby coś omówić, i wszedł do jego gabinetu, na biurku walało się mnóstwo papierów. Jednym z nich było opowiadanie Leżakowanie ze zbioru Wakacje Mikołajka. Fabuła Leżakowania przedstawiała się tak: tytułowy bohater i kilku innych chłopców na kolonii słucha snutej przez drużynowego opowieści, która zaczyna się słowami: „Żył sobie kiedyś (…) w bardzo dalekim kraju pewien dobry kalif, który miał bardzo złego wezyra...”. Gdy tylko Tabary zwrócił uwagę na to opowiadanie, Goscinny wyznał rysownikowi, że już od dłuższego czasu chodził mu po głowie pomysł na komiks, w którym głównym bohaterem byłby właśnie zły wezyr pragnący zostać kalifem w miejsce kalifa. W związku z tym ów wezyr szykowałby wciąż przeróżne spiski, które zawsze kończyłyby się klapą. I tak właśnie narodził się wezyr Iznogud.

niedziela, 24 listopada 2013

Maraton z Villain Protagonist – wstęp

Ponieważ motyw Villain Protagonist jest jednym z moich ulubionych motywów, a i tak nie mam ostatnio za wiele do roboty, postanowiłam zrobić na Planecie Kapeluszy mały maraton. Zanim jednak przejdę dalej, wyjaśnię, na czym ten motyw polega i co dokładnie będzie obejmował zakres moich zainteresowań w najbliższym czasie.

sobota, 23 listopada 2013

Aktulaności: Coś dla Whovian

Tak się składa, że dzisiaj jest 50. rocznica pierwszej emisji Doktora Who. Sama nie jestem fanką Doktora i znam go tylko z retrospektyw robiony przez innych ludzi albo z tego, co znajdę na tumblrze Kitty O, dlatego nie czuję się zbyt kompetentna, aby o tym mówić, a co dopiero mówić, który Doktor mi się najbardziej podobał.

Doszłam jednak do wniosku, że dobrze jest jakoś uczcić tak ważne wydarzenie, zwłaszcza, że fandom Doktora Who jest jednym z największych w dzisiejszych czasach. Dlatego mam dla moich whoviańskich czytelników kilka prezentów.

Po pierwsze - rozszerzona wersja czołówki. Nawet ktoś taki jak ja, potrafi docenić wpadającą w ucho melodię tego serialu.

Po drugie - retrospektywa Doktora Who dokonana przez Ichaboda, a także rozważania tegoż pana na temat rocznicy i postaci Rose.

Po trzecie - retrospektywa Doktora Who dokonana przez ERoda, Blockbuster Bustera.

Po czwarte - wszystkie nawiązania do Doktora Who w Teorii wielkiego podrywu.

I to w zasadzie tyle. Szczęśliwej rocznicy, Whovianie!

piątek, 22 listopada 2013

[FF: Axis Powers Hetalia] Powstań, Bloku Wschodni!

Dream yourself awake
Can’t make it through the night
Wicked dreams will haunt you
When the morning light shines
You try to find your way outside

Toris, Raivis i Eduard wyprostowali się na widok wchodzącego Iwana. Uśmiechnął się niewinnie, oni również się rozpromienili swoimi fałszywymi uśmiechami, za którymi kryły się strach, nienawiść i rozpacz. On podszedł do nich bliżej, wciąż się uśmiechając, i położył rękę na głowie Łotwy. Mały kraj zaczął się trząść. On i jego bracia poczuli bezsilny gniew, kiedy Rosja powiedział:

- Czyż nie fajnie jest być ze mną jednym?

Musieli pokonać chęć uderzenia go i krzyknięcia: „Nie, nie jest!” Musieli użyć całej swojej samokontroli, aby nie wywrzeszczeć, jak bardzo pragnęli odzyskać swoją niepodległość, swoje imiona, swoje flagi narodowe, swoją dumę. Musieli się przemóc z tym wszystkim i z kolejnym fałszywym uśmiechem przyznać mu rację.

czwartek, 21 listopada 2013

Aktualności: Słowo wstępne do "Powstań, Bloku Wschodni"

Jutrzejszy fanfik był moim pierwszym w życiu songfikiem. Napisany został do piosenki Garou Stand up i w oryginale nosił tytuł Stand up, Eastern Block. Zabrałam się za ten fik, ponieważ większość fanfików hetaliowych o upadku komunizmu skupiało się na Murze Berlińskim rozwalanym przez Prusy (który zbiorowym konsensusem fanów stał się NRD). Z drugiej strony pisałam ten fik mniej więcej w 2009 roku, czyli w roku, w którym była obchodzona okrągła rocznica zerwania Żelaznej Kurtyny, i zauważyłam z lekkim niepokojem, że również Polacy mają tendencję do skupiania się tylko na walce stoczniowców z PRL-em, a o innych krajach rzadko kiedy sobie przypominają. Tak więc chciałam pokazać w tym fiku, że do tego historycznego wydarzenia doszło, ponieważ kolejne kraje walczyły o swoje prawa, a upadek Muru Berlińskiego był tylko kulminacją tej walki.

Mimo to, po fakcie zauważyłam, że ten fanfik i tak jest trochę polsko-centryczny, jednak ludzie, którzy czytali go po angielsku, raczej nie uważali tego za jakąś nieobiektywność, a wręcz chwalili mnie za to, że napisałam o rzeczach, o których nie wiedzieli. Jedna osoba nawet powiedziała mi, że doprowadziłam ją do płaczu.

piątek, 15 listopada 2013

[FF: Axis Powers Hetalia] Guernica (cz.2)

Ta Wystawa Światowa była pomysłem Romano. Włoch miał nadzieję, że trochę rozrywki pocieszy Antonia i pomoże mu choć na moment zapomnieć o wojnie domowej. Ponieważ Włochy Południowe nie mógł pomóc Hiszpanii zakończyć wojnę (nawet jeśli pragnął tego z całego serca), przynajmniej próbował sprawić, aby jej symptomy były bardziej znośne. A dzięki temu, że po historii z Guernicą wiele krajów solidaryzowało się z Hiszpanią i wyrażało dezaprobatę takim okrucieństwem, wydawało się, że Antonio nie czuł się samotny. Jednakże wspomnienie Guerniki sprawiało, że jego zwykły uśmiech znikał, a oczy Hiszpana nagle spoglądały w dal. Romano mógł tylko zgadywać, co jego przybrany ojciec czuł, kiedy myślał o zbombardowanym mieście.
Dlatego właśnie Romano zdecydował się pójść z Antoniem na Exposition Internationale des Arts et Techniques dans la Vie Moderne, aby sprawić, że starszy naród bardziej się zrelaksuje (to było naprawdę dziwne, że właśnie Hiszpania, ze wszystkich osób na świecie, musiał się zrelaksować). Poza tym zawsze była szansa, że zobaczą coś ciekawego.

czwartek, 14 listopada 2013

Planeta Kapeluszy ma już rok!

Właśnie! Dokładanie rok temu, 14 listopada powołałam do życia swojego bloga. Od tego czasu opublikowałam na nim 23 artykuły, w tym 12 poświęconych zagadnieniom popkulturowym, 6 list, 2 recenzje i 3 publikacje z serii Ze wspomnień fana. Poza tym na Planecie Kapeluszy pojawił się Podręcznik fanfikowca, a także obchodzone były Fantastyczny Kwiecień i Lipiec z Lucky Lukiem.

Aby uczcić jakoś pierwszą rocznicę istnienia Planety Kapeluszy postanowiłam opowiedzieć o tym, jak mój blog zyskał swoją nazwę, bo kilka osób mnie o to prosiło.

poniedziałek, 11 listopada 2013

Moje 7 ulubionych polskich akcentów w produkcjach zachodnich

Swego czasu Uncle Mroowa zrobił filmik, w którym przedstawił top 10 polskich akcentów w japońskich anime i grach. Chciałam zrobić coś podobnego, ale o nawiązaniach do Polski w zachodnich kreskówkach, potem – napotykając się na polskie akcenty również w innych mediach – postanowiłam poszerzyć trochę zakres moich zainteresowań w tym względzie. Wkrótce zdałam sobie sprawę z tego, że nawiązań do naszej ojczyzny za granicą jest strasznie dużo, co więcej – nie byłabym w stanie opowiedzieć o nich w odpowiedni sposób, bo nie oglądałam danego filmu czy serialu. Tak więc ostatecznie zadecydowałam, że przedstawię wam te przykłady, które uważam za bardzo ciekawe i które swego czasu wywołały uśmiech na mojej twarzy.

piątek, 8 listopada 2013

[FF: Axis Powers Hetalia] Guernica (cz.1)

Włochy Południowe zapukał do drzwi Hiszpanii. Kiedy czekał tak aż znajomy naród otworzy i przywita go z tym swoim głupawym uśmieszkiem, pomyślał, że ten głupol pewnie będzie bardzo podekscytowany z powodu tej wizyty. Antonio zawsze cieszył się na widok swojego małego Romano, zwłaszcza po zjednoczeniu Włoch. A kiedy Romano zastanawiał się nad tym głębiej, dochodził do wniosku, że również lubił te wizyty. W domu jego byłego opiekuna była zawsze taka miła atmosfera. Wszak było to miejsce, w którym Romano spędził większość swego życia, tak więc każdy jego zakamarek był wypełniony ciepłymi wspomnieniami. Antonio zawsze robił jakąś pizzę albo churros. Nieważne, co działo się na świecie, Hiszpania zawsze był wesoły i pełen nadziei. I to czyniło Włochy Południowe również pełnym nadziei.

czwartek, 7 listopada 2013

Aktualności: Słowo wstępne do "Guerniki"

Jutrzejszy fik pierwotnie był jednoczęściówką, która opowiadała o tym, jak Antonio Fernandez Corriedo - personifikacja Hiszpanii - odczułby bombardowanie Guerniki i wojnę domową w ogóle. Był to jeden z tych fanfików hetaliowych, w których przedstawiałam bratersko-opiekuńcze relacje między Hiszpanią i Włochami Południowymi, chociaż teraz widzę, że w bardzo łatwy sposób yaoistki mogłyby odebrać niektóre sceny w nim zawarte jako Spamano.

Tak czy inaczej, kilka dni po opublikowaniu pierwszej Guerniki (również za sprawą krótkiej rozmowy z pewną Hiszpanką, która zwróciła mi uwagę na pewien błąd, poczyniony przeze mnie w pierwszej wersji fika, a potem opowiedziała mi kilka innych rzeczy) przyszło mi do głowy, że mogłabym napisać jeszcze w drugiej części reakcję Antonia na słynną Guernikę Picassa. Przy okazji opisałam pawilony Hiszpanii, Trzeciej Rzeszy i ZSRR, występujące na Wystawie Światowej w Paryżu, na której obraz został przedstawiony po raz pierwszy. Była to bardzo żmudna praca i do dzisiaj nie wiem jak udało mi się po angielsku przedstawić to, co widziałam i co wyczytałam o tych pawilonach. W każdym razie im dłużej przyglądałam się oryginalnemu obrazowi, tym bardziej pojęłam, jak mógłby go odczytać sam Hiszpania, który przeżywa wciąż wojnę domową i pamięta o niedawnym bombardowaniu Guerniki.

Na razie jednak zadowolcie się opowieści o samym bombardowaniu.

wtorek, 5 listopada 2013

Aktualności: Patriotyczny dylemat

Jak dobrze wiadomo, w najbliższy poniedziałek mamy Dzień Niepodległości. Zakładałam, że coś zrobię z tej okazji, ale nie jestem pewna co, bo mam kilka pomysłów. Zrobiłabym jakąś małą ankietę, jednakże ostatnim razem ciągle robiły się z nią dziwne rzeczy, a i tak pewnie do tego poniedziałku mało kto by głosował. Tak więc powiem wam po prostu, jakie mam pomysły, a wy albo powiecie mi w komentarzach (albo w mailu: redhatmeg@gmail.com), co uważacie za ciekawe, albo zdacie się na los.

No więc pomysły są takie:
1) Recenzja pierwszych trzech numerów Białego Orła. No co? Uczcijmy przy okazji, że mamy własnego superbohatera.

2) Lista najciekawszych postaci i akcentów polskich w zachodnich produkcjach. Kiedyś chciałam zrobić polskie akcenty w zachodnich kreskówkach, ale teraz widzę, że Polacy w fikcji w ogóle często zaczęli się pojawiać jakoś częściej. Wciąż nie mam pełnej listy, więc jakieś sugestie by się przydały.

3) Ze wspomnień fana poświęcony Axis Powers Hetalii. Gdyż będąc w tym fandomie weszłam w taki etap, że pisałam dużo rzeczy z personifikacją Polski, Feliksem Łukasiewiczem.

4) Artykuł o tym dlaczego Feliks Łukasiewicz podoba się Polakom. Trochę połączony z powyższym.

I to tyle. Do widzenia w poniedziałek!

sobota, 2 listopada 2013

Recenzja: Poirot: Dwanaście prac Herkulesa

Uwielbiam serię ekranizacji przygód Herkulesa Poirota wyprodukowaną przez studio ITV, i – tak jak wielu ludzi – uważam, że odtwarzający w nich główną rolę David Suchet jest idealnym Poirotem. Do niedawna nie miałam specjalnych zastrzeżeń do serialu, a ewentualnych odejść od oryginału albo nie zauważałam, albo uznawałam za dobre uzupełnienie postaci samego małego Belga (jak to było w przypadku Morderstwa w Orient Ekspressie). Tak było do czasu, aż kilka tygodni temu nie obejrzałam adaptacji Wielkiej Czwórki, której ostateczne rozwiązanie może i z punktu widzenia opowieści jako takiej było ciekawym zwrotem akcji, ale i tak pozostawiło u mnie poczucie niedosytu, gdyż miałam nadzieję zobaczyć tam Achillesa Poirota w akcji, a musiałam obejść się smakiem.

Toteż, kiedy dowiedziałam się, że następny odcinek Poirota emitowany w Polsce będzie adaptacją Dwunastu prac Herkulesa, mój entuzjazm nie był aż tak wielki, jak zwykle i w zasadzie trochę się obawiałam tego, co scenarzyści mogliby z nim zrobić.