sobota, 19 października 2013

Podręcznik fanfikowca cz. 14 - Motywy przewodnie w fanfikach

Napisanie fanfika z motywem przewodnim z jednej strony jest bardzo ciekawe, z drugiej – wymaga sporej dozy pomysłowości, na co nie zawsze pozwala wena. Motywem przewodnim może być cytat, może być alfabet, może być jakieś wydarzenie, które często powtarza się w danej serii… niemniej jednak to, co pisze fanfikowiec, jest związane z tym motywem, a nieraz jest mu podporządkowane. Tak więc fik musi być z jednej strony powiązany z motywem przewodnim, a z drugiej – być ciekawy i niepozbawiony inwencji. W zasadzie jest to ten typ fanfików, który oferuje wiele możliwości artystycznych.

Motywów przewodnich w fanfikach jest multum, bo ludzka pomysłowość nie zna granic. Postanowiłam więc skupić się na tych, które moim zdaniem są najciekawsze i które często są stosowane. Tak więc powszechnymi typami motywów przewodnich są:

1.      Pięć razy i raz. Zasada jest bardzo prosta – przedstawia się kilka historyjek (zwykle jest ich pięć, ale może być ich też mniej lub więcej), w których zaistniała jakaś sytuacja, i jedną, w której było inaczej. Zazwyczaj owe „pięć” sytuacji ma charakter lekki, zabarwiony humorem i/lub fluffem, a ostatni, wyróżniający się „raz”, albo ma trochę tragiczny posmak (jak w Five Times That Sherlock was Save), albo wręcz przeciwnie – być w tym samym tonie, co reszta, jeśli nie bardziej podnoszącym na duchu (Three Times John Watson was… opowiada o trzech przypadkach, w których doktor Watson był dobrym lekarzem, jednym, w którym był fatalnym lekarzem, i jednym, w którym był dla odmiany dobrym pacjentem). Zwykle jest to jednoczęściówka, jednakże można trafić również na serię jednoczęściówek z tym motywem. (Na przykład If Only, gdzie przedstawione są chwile, w których Sherlock żałuje, że Mycroft jest jego bratem, i jedna, w której mu to nie przeszkadza.)

2.      Alfabetyczne tytuły. Każda historyjka opatrzona jest jednowyrazowym tytułem, zaczynającym się na kolejną literę alfabetu. Pisząc takie fiki w języku polskim, lepiej pominąć „ę” i „ą”, jak również skorzystać z nazw własnych przy „v”, „q” i „y”. Historyjki mogą być krótkie albo długie, mogą też mieć różne zabarwienie emocjonalne, od angstu po crack, choć najczęściej jest to raczej zbiór wesołych historyjek, tylko co jakiś czas ocierających się o poważniejsze klimaty. (Tutaj mamy radosne przygody załogi Enterprise w porządku alfabetycznym.)

3.      Cytaty na jakiś temat. Być może nie tak powszechne, jak dwie poprzednie pozycje, ale jednak warto o nich wspomnieć. Cytaty zwykle znajdują się na początku każdego rozdziału i cała sztuka polega na tym, aby występująca pod cytatem opowieść korespondowała w jakiś sposób z wymową cytatu. (Friendship is a Struggle przedstawia kilka scenek z Tony’m Starkiem i Bruce’m Bannerem, a każdy rozdział okraszony jest cytatem na temat przyjaźni.) Można pójść dalej i poprzeplatać fragmenty jakiegoś dzieła z tekstem fika. (Ja tak zrobiłam w jednej jednoczęściówce do Przygód Merlina, wykorzystując fragmenty jednej z mów w Tako rzecze Zaratustra.)

4.      Wiele twarzy. Dobre na studium postaci – pokazanie jednego bohatera w różnych sytuacjach, objawiających różne aspekty jego osobowości, od jego pasji, po słabości i mocne strony. (Hetalia ma Arthur’s Phases, opowiadane z perspektywy Ameryki opisującego Anglię.)

Oczywiście pozostają również wszelkiego rodzaju serie jednoczęściówek, pod które można podciągnąć wszystkie z poniższych typów. Jak mówiłam, motywów przewodnich jest tyle, ile pomysłów na fiki z nimi. Czasem chodzi o relacje (Protective to seria opowiadań, w których postaci z Avengers stają w obronie innych postaci), kiedy indziej motyw przewodni jest rozważany tylko w jednej jednoczęściówce, ale ma charakter zbiorowy dla wielu postaci (Gru’s Legs), tak czy inaczej z motywami przewodnimi można robić wiele różnych, ciekawych rzeczy.

Za tydzień zajmiemy się stylizacją fanfików na listy, dzienniki i inne formy literackie.

5 komentarzy:

  1. Mam pytanie a pro po motywów przewodnich i ogólnie motywów fanfikowych. Ostatnio trafiłam na podstronę mirriel, gdzie pewna dziewczyna powiedziała, cytuję "Nie orientuję się zbyt dobrze w teorii literatury, więc wszelkie niuanse między motywem a tropem, czy gatunkiem fanfikowym a gatunkiem literackim są dla mnie prawdziwą zagadką" co osobiście mnie zastanowiło, ponieważ także nie mam pojęcia, czym to wszystko się od siebie różni jeżeli chodzi o fanfiction. Widziałam, że piszesz fanfikowy podręcznik, więc może rozważysz notkę na taki temat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem interesujący temat. Może niedługo zrobię.

      Usuń
    2. Dzięki, że tak szybko odpisałaś. Byłoby świetnie gdybyś o tym napisała. Rozwiałabyś trochę moich wątpliwości.

      Usuń
    3. Już napisałam tekst, ale prześlę go dopiero jutro.

      Usuń
  2. Wow! Szybka jesteś. W takim razie poczekam cierpliwie do jutra. A i dodam sobie twijego bloga do obserwowanych. Zaczelam dzisiaj czytać twój podręcznik więc niedługo zacznę nadrabiać też inne wpisy.

    OdpowiedzUsuń