sobota, 12 października 2013

Podręcznik fanfikowca cz. 13 - Songfiki

Songfik to fanfik, w którym tekst właściwy przeplata się z tekstem jakiejś piosenki. Najczęściej tytuł songfika jest taki sam, jak zawartej w niej piosenki, a że zdarza się, iż jakiś utwór muzyczny kojarzy się z daną postacią, będzie więcej niż jeden songfik o takim samym tytule.

Twórczość wszelkiego rodzaju zespołów, piosenkarzy i tekściarzy jest tak ogromna, że można znaleźć utwór na niemal każdą sytuację. Wystarczy spojrzeć chociażby na zamieszczane na YouTubie muzyczne fanvidy – relacje, stany emocjonalne, czy nawet charakterystyki postaci mogą być ujęte w sekwencję klipów lub fanartów z serii, podłożoną pod muzykę, której melodia i tekst korespondują z tym, co chcemy przekazać. Bywa, że fanvidy pokazują coś, czego nie ma w samym fandomie – chociażby pewien niszowy pairing albo uczucia danej postaci po śmierci innej, która to śmierć nie miała miejsca w dziele macierzystym. W tym względzie fanvidy są jak fanfiki.

Kiedy już fanfikowiec dojdzie do wniosku, że dany utwór nadaje się do jego songfika, może pójść w dwie strony. Może wpisać piosenkę w fabułę albo zawrzeć ją poza fabułą, jako element artystyczny.
Pierwszy sposób wymaga dobrego pomysłu na to, w jaki sposób owa piosenka miałaby się pojawić w opowieści. Czy postać zaczęłaby śpiewać piosenkę? (Mój hetaliowy fanfik Are you sleeping? zawiera w sobie różne wersje językowe Panie Janie, niech pan wstanie, poczynając od tej najstarszej, łacińskiej; śpiewane przez różne kraje na przestrzeni kilku wieków.) A może usłyszała ją w radiu? (Doktor Watson słucha radia po śmierci Sherlocka Holmesa w Realisation.) Tak czy inaczej, wtedy część narracyjna z jednej strony stanowi tło całej sytuacji, z drugiej – opisuje stany emocjonalne postaci, która wykonuje albo słucha piosenki.

Drugi sposób najczęściej wygląda tak, że pod kilkoma linijkami tekstu z piosenki pojawia się tekst – mniejszy lub większy – właściwego fika, który odnosi się w jakiś sposób do słów piosenki. Mimo że postać nie słyszy utworu muzycznego, i tak jej przeżycia wewnętrzne są jakimś rozszerzeniem jego tekstu. (W fanfiku do Cyklu Dziedzictwo smoczyca Saphira jest przekonana o tym, że jej życie jest bez znaczenia. Pomiędzy jej wynurzeniami zaś autor zamieścił fragmenty Boulevard of Broken Dreams zespołu Green Day.)

W obu typach songfików bierzemy piosenkę, która opowiada o samotności, miłości, radości, pragnieniu śmierci i innych emocjach, a potem w części narracyjnej fika dostosowujemy jej słowa do pojedynczej sytuacji bohatera w fanfiku. Jest to dobry sposób na studium postaci. (Michelangelo’s Imaginary przedstawia przy pomocy utworu Evenscence tendencję jednego z Żółwi Ninja do wygłupów i jego miłość do komiksów jako formę obrony przed ponurą rzeczywistością.) Kiedy indziej piosenka nawiązuje nie tyle do postaci w ogóle, co do konkretnej sytuacji opisanej w fiku. (Jak When you believe opisujący jedną z nocy w szpitalu polowym MASH-a, kiedy to ojciec Mulcahy modlił się przez całą noc o powodzenie operacji pewnego żołnierza.) Nawiązując do poprzedniej części Podręcznika fanfikowca, songfik o opiekunie śpiewającym dziecku kołysankę, może stanowić dobry punkt zaczepienia we fluffie. Można również przerobić jakąś znaną piosenkę tak, aby pasowała do danej postaci.

Żeby jednak fanfik był songfikiem, piosenka musi być ważnym, jeśli nie najważniejszym, motywem fika. Jeżeli w wieloczęściowym fiku pojawia się piosenka, ale tylko w jednym rozdziale, a potem jej wątek zostaje porzucony albo nie odgrywa większej roli w wydarzeniach, wtedy nie zalicza się do songfików. Dlatego najczęściej songfiki są jednoczęściówkami albo serią jednoczęściówek, chyba że każda zwrotka piosenki przypada na jeden rozdział fika (co ja osobiście widziałam tylko raz, w fiku do Przygód Merlina). Oczywiście takie epizodyczne występowanie piosenek w fanfikach też jest ciekawe i daje mnóstwo możliwości – od bycia częścią większej intrygi (jednym z anonimów w Pękającym lodzie był fragment angielskiej wersji Bratji) po zwykłą scenę imprezujących razem bohaterów. Muzyka może być dobrym narzędziem artystycznym.

Na tym skończymy omawianie songfików. W następnym rozdziale Podręcznika fanfikowca zajmiemy się fanfikami z motywami przewodnimi.

2 komentarze:

  1. Bardzo fajna część Poradnika. Podobają mi się przykłady, jest ich naprawdę wiele. Stanowczo radzę poprawić to zdanie: "Kiedy już fanfikowiec dojdzie, że dany utwór nadaje się do jego songfika" na: "Kiedy już fanfikowiec dojdzie do wniosku, że dany utwór nadaje się do jego songfika", bo w obecnej formie brzmi dziwnie i nie jest poprawne.

    Chciałabym spytać, czy do songfików można zaliczyć też utwory, w których nie pojawia się tekst piosenki lub pojawia się tylko jego mały fragment, za to cała fabuła utworu jest silnie inspirowana treścią piosenki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprawione!

      Szczerze to nie jestem pewna. Albo to podchodzi pod fiki z motywem przewodnim (które będziemy omawiać następnym razem), albo pod normalne fiki, albo rzeczywiście to songfiki. W sumie musiałabyś mi podać jakiś przykład, żeby mogła to jakoś rozkminić.

      Usuń