czwartek, 4 lipca 2013

Maurice de Bevere, ojciec Lucky Luke'a

Przedstawiam wam mój pierwszy filmik od bardzo dawna i na pewno pierwszy, w którym cokolwiek mówię. Mam nadzieję, że się spodoba, mimo że nie jest idealny.



Swoją drogą, nie wiem, czy kiedykolwiek zrobię jeszcze coś takiego.


Edit: A dla tych, co nie nadążają za mym *sarcasm mode* anielskim głosem, przedstawiam transkrypcję czytanego przeze mnie tekstu:


Belgia. Państwo znane ze swoich czekoladek, koronek i rysowników. W tym pięknym kraju, 1 grudnia 1923 roku, w miejscowości Courtrai (kurtre)  urodził się Maurice de Bevere, jeden z ojców komiksu belgijskiego i twórca Lucky Luke’a. Ten wybitny artysta uczył się sztuki animacji poprzez kurs korespondencyjny będący inicjatywą reżysera Jeana Image, a swoją pierwszą pracę zaczął podczas drugiej wojny światowej w brukselskim studiu Compagnie belge d'actualités . Tam też poznał między innymi twórcę legendarnych Smerfów, Peyo, i autora Gastona, Andre Franquina. W tym czasie zajmował się również rysowaniem karykatur w wydawnictwie Dupuis (Dipui), gdzie wraz z Franquinem, twórcą komiksów westernowych, Jije oraz karykaturzystą Willem Maltaite trenował pod kierownictwem Charlesa Dupuis.
Po drugiej wojnie światowej ta czwórka  rysowników – Morris, Franquin, Jije i Will – stworzyli tak zwaną szkołę Marcinelle, konkurującą ze szkołą Herge, i znani byli jako Gang Czterech. Morris zajmował się również ilustrowaniem i tworzeniem okładek do flamandzkojęzycznej gazety, przede wszystkim jednak wraz z resztą Gangu Czterech tworzył magazyn Spirou. I tak oto w 1946 na łamach L’Almanach Spirou powołany do życia został Lucky Luke, zainspirowany filmami Disneya i starymi westernami. Debiutancki album samotnego kowboja nosił tytuł Arizona 1880.
W 1949 Morris wybrał się wraz z Jije i Franquinem do USA i  postanowił zostać w Nowym Jorku na sześć lat. W tym czasie pomagał Jackowi Davisowi i Harveyowi Kurtzmanowi z ich Mad Magazine, a także poznał twórcę Asteriksa, Rene Goscinnego, z którym od chwili powrotu do kraju, współtworzył Lucky Luke’a. Pobyt w Ameryce pozwolił Morrisowi na zapoznanie się z faktami historycznymi odnośnie Dzikiego Zachodu, dzięki czemu jego późniejsze komiksy zyskały większy realizm.
Goscinny i Morris powrócili do Europy i w 1955 stworzyli pierwszy wspólny komiks Pociągiem przez prerię. Odtąd Goscinny zajmował się pisaniem scenariuszy, a Morris – głównie rysowaniem. To właśnie twórcy Asteriksa Lucky Luke zawdzięcza takie postaci jak czterej nieudolni Daltonowie, czy najgłupszy pies na Dzikim Zachodzie, Ran Tam Plan. W tym czasie Morris poświęcił się całkowicie rozwojowi Lucky Luke’a i jego uniwersum. W 1967 on i Goscinny dołączyli do wydawnictwa Dargaud, gdzie do 1988 roku udało mu się stworzyć 29 albumów. W 1968 roku zaś Morris stał się jednym z wielu założycieli legendarnego już magazynu Pilote, a w 1971 Lucky Luke pojawił się po raz pierwszy na ekranach kin w adaptacji Daisy Town. Od tego czasu samotny kowboj pojawił się w dwóch serialach i trzech pełnometrażowych filmach animowanych, a także w trzech filmach aktorskich.
Owocna współpraca z Goscinnym musiała się jednak zakończyć w 1977 wraz ze śmiercią Rene. Po tym tragicznym wydarzeniu przy scenariuszach do Lucky Luke’a pracowało wielu scenarzystów, w tym Guy Vidal i Bob de Groot. W 1999 powołane zostało do życia wydawnictwo Lucky Comics, które poza komiksami z samotnym kowbojem publikowały również historyjki o Ran Tam Planie i dzieciństwie Lucky Luke’a.
Maurice de Bevere zmarł 16 lipca 2001 roku, pozostawiając po sobie jednego z najsłynniejszych bohaterów komiksu francusko-belgijskiego i wiernych fanów swojego talentu. Żegnaj, Morrisie, nigdy cię nie zapomnimy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz