piątek, 17 maja 2013

Podręcznik fanfikowca cz. 8 - Alternatywne uniwersa

Kontynuując niejako temat fantastyki w fanfikach postanowiłam, że w tym tygodniu zajmiemy się motywem alternatywnych uniwersów, znanym również jako AU. W zasadzie AU można doprowadzić do dwóch podstawowych działów, a mianowicie: AU ogólnego i AU szczegółowego. Każdy z nich polega trochę na czymś innym i pozwala autorowi na trochę inne rzeczy.

AU szczegółowe dzieje się w oryginalnym uniwersum i oryginalnej linii czasowej, i jest w zasadzie gdybaniem na temat tego, co by było, gdyby w opisanej w dziele macierzystym historii zmieniony został jakiś szczegół. Tym szczegółem mogłyby być:

1.       Cecha lub cechy postaci – jej osobowość, umiejętności, stan zdrowia… Poniekąd do tego typu AU należą te dwa typy genderbender, w których postać od zawsze była innej płci niż w oryginale. Generalnie koncept zasadza się na tym, że postać kanoniczna jest trochę (a czasem więcej niż „trochę”) inna niż w dziele macierzystym. Każda z tych zmian daje spore pole do popisu, zwłaszcza jeśli chodzi o charakter postaci i jej wynikający stąd stosunek do reszty obsady. (Był dobry fanfik do Żółwi Ninja, gdzie mistrz Splinter znęcał się nad małym Leonardem, bo chciał, aby był twardym przywódcą. Szkoda, że nie mogę go znaleźć.)

2.       Zdarzenie kanoniczne – Co by było, gdyby w pewnym momencie kolej rzeczy potoczyła się zupełnie inaczej? Gdyby postać podjęła inną decyzję albo gdyby pewne zdarzenie nie miało miejsca? Tu też jest sporo miejsca na dochodzenie do ciekawych konkluzji albo rozwinięć fabularnych. (Przykład z MegamocnegoAll you have to do is save her, gdzie tuż po scenie w deszczu Roxanne zostaje porwana przez Tytana i Megamocny, którego serce właśnie zostało przez nią złamane, musi ją uratować.)

AU ogólne jest o wiele częstsze i ma o wiele więcej podgatunków. Zasadza się przede wszystkim na tym, że czas i/lub miejsce są zupełnie inne od tych ustalonych w kanonie. Czasem dochodzi nawet od sytuacji, w której postaci są wrzucone w zupełnie inny gatunek, niż ten, w którym zawiera się ich dzieło macierzyste. To może być parodia, to może być dramat, to może być nawet horror.

W każdym razie AU ogólne dzieli się na:

1.      High School AU, czyli opowieść osadzoną w liceum, zwykle opierająca się na schemacie nowego ucznia w szkole. Biorąc pod uwagę popularność filmów o nastolatkach i fakt, że wielu autorów fanfików to właśnie nastolatki, zrozumiałe jest, że wiele fików będzie odmładzać i wrzucać postaci kanoniczne w to środowisko. Można z tym pomysłem zrobić ciekawe rzeczy, umiejscawiając konkretną postać w konkretnej licealnej „kaście” albo uczynić z niej wyrzutka, który ma konkretne problemy rodzinne i/lub emocjonalne. (Całkiem sympatyczne High School AU do Hetalii opowiadało o tym jak Hiszpania jest tutorem Włoch Południowych i powoli odkrywa, że jego buntowniczy podopieczny jest skłócony z rodziną i bierze antydepresanty.)

2.      Retelling. Retelling zasadza się na osadzeniu postaci kanonicznych jako postaci z jakiejś znanej fabuły. Najczęściej jest to baśń (najlepiej Kopciuszek) albo Alicja w Krainie Czarów. Jednym z najlepszych aspektów tego typu AU jest obstawienie konkretnego bohatera w roli konkretnej postaci z odtwarzanej historii. A że wiele baśni ma zagwarantowany wątek romansowy, jest to też sposób na to, aby zaspokoić zapotrzebowanie na ulubiony pairing. (Znów Hetalia i to z tymi samymi bohaterami. The Tomato Princess jest w zasadzie Księżniczką Łabędzi, ale tytułową księżniczką jest zgenderbenderowana Hiszpania, która co noc zmienia się w… pomidora. Jej księciem jest oczywiście Romano. Acha, i Turcja jest złym czarownikiem.)

3.      Drama AU – spokrewnione z i często występujące jako Abusive Fic. Szczególnie popularne wśród fandomów, które dzieją się nie w naszym świecie (jeszcze do tego przejdziemy) albo dotyczą istot, które nie są ludźmi, choć są ludzcy (na przykład personifikacje krajów w Hetalii). Umieszczamy bohatera (lub kilku bohaterów) w dramatycznej sytuacji – jako ofiarę przemocy w rodzinie, nędzarza, młodzieńca o niskiej samoocenie i myślach samobójczych… I ten bohater spotyka drugiego, który chce mu pomóc bądź nie. (Tutaj kłania się Zdarzenie do fandomu Naruto, gdzie Sasori ucieka z domu i spotyka bitego przez osiłków Deidarę… Ten fik nie kończy się dobrze i dlatego jest świetny.)

4.      Period Piece, czyli AU w dekoracjach z konkretnej epoki, na przykład rokokowe Pirate AU albo AU osadzone w czasach drugiej wojny światowej. Popularne również w fanartach ze względu na estetykę. (Dlatego przedstawiam wam Sherlocka Holmesa i Johna Watsona jako piratów.)

5.      Mobster AU – do pewnego stopnia powiązane z powyższym, bo wiele Mobster AU dzieje się w okresie prohibicji. Dużo częściej jednak pojawia się motyw jednego z bohaterów jako płatnego zabójcy, który natrafia na drodze do wykonania kolejnego zadania przeszkodę, najczęściej miłość. (Tu macie Johna Doriana z Hożych Doktorów jako płatnego zabójcę.) Ale można też napisać Mobster AU z mafią, walczącymi między sobą gangami i człowiekiem wplątanym nagle w kłopoty.

6.      Spy Fik – Najczęściej osadzone w dekoracjach Zimnej Wojny, chociaż dość często pokrywa się również z wizją szpiegostwa w powieściach i filmach o Bondzie. Idealne, jeśli w dziele macierzystym pojawiają się obcokrajowcy, zwłaszcza z byłego Bloku Wschodniego. (Jak w Cold War do Jak ukraść księżyc, gdzie Gru jest radzieckim szpiegiem.)

7.      Modern AU – Jeżeli dzieło macierzyste dzieje się w zamierzchłych czasach albo w krainie fantasy, na pewno pojawi się do niego kilka fików, które dzieją się w czasach współczesnych. (Jak Modern Fairytale do fandomu Merlina.)

Zaznaczyłam tutaj te najbardziej popularne gatunki AU ogólnego, ale w zasadzie jest ich tyle, ile możliwych środowisk, fabuł i gatunków. Jest to możliwość do tego, aby popisać się kreatywnością w wymyślaniu sytuacji, w jakich znajdują się poszczególni bohaterowie kanoniczni. Do jakiej roli w steampunkowym społeczeństwie pasowałby każdy z Avengerów? A czym zajmowałby we współczesnych czasach  Bilbo Baggins? A jakie klasy posiadałaby załoga oryginalnego Enterprise w D&D? AU jest też dobrym sposobem na to, żeby zrobić crossover nie wymagający przyjęcia licznych założeń, aby nie być wewnętrznie sprzeczny (o was mówię, Wielka Czwórko).

4 komentarze:

  1. Nienawidzę AU.
    W wielu przypadkach autor nawet nie zadaje sobie trudu, żeby ostrzec, że napisał AU. A jak chce się popisywać kreatywnością powinien nie robić tego na niewinnych bohaterach :(
    Nadal nie rozumiem potrzeby przenoszenia bohaterów w inne realia, z innymi cechami... Równie dobrze można od razu stworzyć opowiadanie autorskie, bo z oryginałem ma niewiele wspólnego.
    Za to delikatne AU może być nawet ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, AU potrafi być wspaniałe. I nieraz chodzi im właśnie o to, aby pokazać głównych bohaterów w takim środowisku - kim mogliby tam być, jak ich umiejętności przekładałyby się na tamte realia itd. Czasem nawet owe środowiska (i fabuły, w których osadzeni są bohaterowie) nie odchodzą zbyt daleko od tego, co jest w ciele macierzystym.

      Podam ci nieskromny przykład: sama napoczęłam (ale nie kontynuowałam) dwa AU do Hetalii. Jeden opowiadał o grupce imigrantów (Niemcu, dwóch Włochach, Polaku, rodzinie Chińczyków) w dziewiętnastowiecznej Ameryce. W drugim AU pewnemu surowemu kapitanowi (Niemcom) zostaje przydzielony nowy adiutant (Włochy). Pragnę zaznaczyć, że w samej Hetalii większość scen z Niemcami i Włochami ma miejsce podczas I i II wojny światowej, kiedy ćwiczą albo walczą.

      Usuń
    2. Hetali nie znam, za to znam mnóstwo kiepskich fanfików AU. Harry Potter jako sułtan z Draco jako niewolnikiem - sądzę, że jedynym powodem zmiany realiów było stworzenie sytuacji w której Harry z całą pewnością będzie partnerem dominującym. Fanfik w którym bohaterowie "Zmierzchu" (którego fanką nie jestem, ale czytałam) są patologiczną rodziną, w której kobiety są traktowane jak seks-niewolnice. Większość AU nie ma najmniejszego sensu ani uzasadnienia w kanonie.

      Usuń
    3. AU potrafi być świetne. Warto wziąć pod uwagę, że AU występuje przecież nie tylko w fanfikach, ale i w dziełach macierzystych. Na przykład w Buffy był odcinek, w którym pojawił się AU - świat, w którym Buffy nie przyjechała do Sunnydale. Znakomity odcinek. Albo takie mangi Clampa, gdzie bohaterowie mają różne wcielenia i czasem można ich spotkać w różnych sceneriach, zawodach itp. Tsubasa Chronicle to jedno wielkie AU. A że w fikach często AU wypada kiepsko... Cóż, wszystko w fikach często wypada kiepsko.

      Usuń