czwartek, 7 marca 2013

Aktualności: Słowo wstępne do "Marsjasza"

No i nadszedł ten czas. Jutro prześlę najbardziej dramatyczny rozdział Opowieści hermesowych, jeden z fanfików, z którego jestem najbardziej dumna. Fabuła Marsjasza dojrzewała jakiś czas i pierwotnie miała rozegrać się kilka opowiadań po tym jak wprowadziłabym do fanfika obu mitologicznych synów Hermesa - Pana i Hermafrodyta - ale zrezygnowałam z tego, bo Pan pojawiał się w samym serialu i to w dwóch różnych wersjach. Doszłam do wniosku, że równie dobrze mogę przelać ten pomysł na papier nieco wcześniej. Przy czym jest kilka rzeczy, które trzeba wiedzieć, zanim przejdziemy do samej lektury.

Przede wszystkim pojawiają się tam serialowi przyjaciele Herkulesa z klasy, Ikar i Kasandra. Należy o nich wiedzieć tyle, że Ikar w tej wersji mitologii greckiej przeżył swój upadek, ale przypalił sobie mózg, przez co jest nadaktywny i nieco zwariowany. Jest również szaleńczo zakochany w Kasandrze, która jest wiecznie poirytowana jego awansami, bardzo ponura (ponieważ ma liczne wizje nadchodzących katastrof, a nikt jej nie słucha) i w ogóle sakrastyczna. Ona i Ikar są najlepszymi przyjaciółmi Herkulesa w liceum.
Ikar i Kasandra
Trzecią postacią, o której trzeba wspomnieć, to król Midas, który w serialu wystąpił jako czarny charakter w odcinku Golden Touch, będącym parodią Bonda. I właśnie dlatego w Marsjaszu Herkules jest zaskoczony jego obecnością.
Midas w "Golden Touch"

Ponieważ nigdy wcześniej nie słyszałam liry ani aulosa, w trakcie opisów ich dźwięków musiałam posiłkować się odpowiednimi filmikami. Tak więc tutaj macie lirę, a tutaj aulosa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz