wtorek, 16 lipca 2019

Meg ogląda Star Trek: TOS - 2x9 "Metamorfoza"

Teoretycznie jest to kolejny odcinek o tym jak jakiś kosmita chce przetrzymywać Kirka i spółkę wbrew ich woli. Jednakże jest pewien szczególny element, który sprawia, że Metamorfoza jest wyjątkowa, a konkretnie - pojawia się tutaj po raz pierwszy Zefram Cochrane, twórca napędu warp (przynajmniej ten ziemski). Tak jak w przypadku Pike'a czy Deckera, Cochrane będzie wspominany w przyszłych seriach... jednak we własnej osobie pojawi się znów dopiero w filmie Star Trek: Pierwszy Kontakt.

Debiut Cochrane'a jest wyjątkowy z kilku powodów, o których zaraz Wam opowiem.

wtorek, 9 lipca 2019

Meg ogląda Star Trek: TOS - 2x8 "Stary, dobry Mudd"

W oryginale ten odcinek nazywa się I, Mudd (Ja, Mudd), co jest, oczywiście, nawiązaniem do Ja, Robot i jest tytułem bardziej adekwatnym, biorąc pod uwagę fabułę tego epizodu.

Prawdę mówiąc, nieszczególnie chciałam obejrzeć ten odcinek, a to dlatego, że występuje w nim Harry Mudd, którego nie lubiłam, kiedy widziałam go po raz pierwszy; i którego znienawidziłam w Star Trek: Discovery. Niemniej jednak, gdy wreszcie wzięłam się za oglądanie Starego, dobrego Mudda, okazało się, że nie był to znowu taki zły odcinek.

Ale po kolei.

piątek, 5 lipca 2019

Wakacyjne Wyzwanie - Krótka notka o pierwszym odcinku "Channel Zero: No-End House"

Jak może wiecie (bo co roku dostarczam Wam artykuł analizujący kolejne sezony), jestem fanką American Horror Story - antologii horroru, która w każdej serii opowiada inną historię. Niektórzy z Was wiedzą też, że w dużej mierze do AHS przekonał mnie Oscar, który swego czasu zachęcił mnie, abym nie poprzestała na Coven i zaznajomiła się również z Murder House i Asylum. Faktem jest jednak to, że sam Oscar porzucił AHS po szóstym sezonie, ponieważ Roanoke było jakie było.

Tak czy inaczej, mój kolega bloger lubi horrory. Ostatnimi czasy nie pisze o tym gatunku zbyt często, ale jednak go lubi. I tak oto w tym roku wspomniał o tym, że znalazł kolejną ciekawą antologię horrorów - wyprodukowane przez Sy-Fy Channel Zero, które - podobnie jak AHS - każdy sezon poświęca innej historii. Z tym, że bierze na warsztat nie tyle horror w ogóle, co popularne creepypasty. Nie zdziwiło mnie więc, że Oscar zaproponował mi obejrzenie jednego z odcinków tego serialu.

Na pierwszy ogień Wakacyjnego Wyzwania wybrałam Desposito, które Oscarowi kojarzyło się z Channel Zero poprzez niebieską kolorystykę i ujęcia figurek w pierwszym pokoju tytułowego Domu.

Jakie wrażenie zrobił na mnie Channel Zero: No-End House? Zaraz się przekonacie.

wtorek, 2 lipca 2019

Meg ogląda Star Trek: TOS - 2x7 "Porwanie"

Coś, co zawsze mnie dziwiło, kiedy miałam koder UPS, to to, że Star Treki były tam oznaczane jako sci-fi/horror. Prawdą jest, że wiele odcinków tak starego, jak i nowego Star Treka ociera się o horror w ten czy inny sposób (pamiętajmy, że Męska słabość była o zmiennokształtnym wampirze wysysającym sól z ciał członków załogi Enterprise), jednakże ja osobiście nie określiłabym ich jako horror; bardziej jako przygodę. Tak po prawdzie Star Trek zawsze był przede wszystkim science-fiction eksplorującym różne pomysły i komentującym w ten czy inny sposób problemy społeczne i polityczne.

Tak się jednak składa, że dzisiejszy odcinek był pomyślany jako halloweenowy special (po raz pierwszy wyemitowano go 27 października 1967 roku, czyli kilka dni przed Halloween). Czerpie dużo z historii o nawiedzonych zamczyskach i wprowadza doń interesujący zwrot akcji. Tak po prawdzie, to w historii Star Treka jest kilka odcinków, które nadają się do puszczania na Halloween.

Zanim jednak zanurzymy się w makabrę, uczcijmy minutą ciszy załoganta Jacksona, który co prawda był Żółtą, a nie Czerwoną Koszulą, ale jednak, jako jedyny uczestnik zwiadu, zginął.