poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Aktualności: Międzynarodowy Dzień Fanfiction

Na 21 lipca przypada Międzynarodowy Dzień Fanfiction!

Nie mam nic przygotowane na tę okazję, ale powiem tak: coraz częściej słyszę o tym, jakoby wśród fanfików znajdowały się rzeczy lepsze, niż to, co jest normalnie wydawane na papierze. Ja sama znajdowałam w necie fanfiction, które było naprawdę dobre (w ogóle, jeśli są na sali jacyś fani Sherlocka, polecam im zapoznać się z twórczością WhiteGloves; podziękujecie mi później).

Dlatego w tym szczególnym dniu zachęcam Was, drodzy czytelnicy, do tego, abyście przytoczyli najlepsze fanfiki, jakie czytaliście w swoim życiu; takie, które są rzeczywiście napisane na wysokim poziomie, a nawet chcielibyście, aby były wydane w wersji papierowej.

Szczęśliwego Międzynarodowego Dnia Fanfiction!

niedziela, 13 sierpnia 2017

Krótka notka o pierwszym odcinku nowych "Kaczych Opowieści"

Cóż to za dziwny tytuł? Jakie nowe Kacze Opowieści?

Otóż tak się składa, że Disney zapowiedział w lutym 2015 reboot jednego ze swoich najpopularniejszych seriali. Z czasem pojawiały się koncepty postaci czy kreski, a odtwórcy ważniejszych ról zaśpiewali piosenkę tytułową. W końcu premiera pierwszego odcinka miała miejsce wczoraj i pilot puszczany był przez cały dzień na amerykańskim Disney XD.

Ja obejrzałam odcinek dzisiaj i zaraz podzielę się z Wami wrażeniami.

piątek, 28 lipca 2017

Krótka notka o SDCC 2017

Teoretycznie San Diego Comic Con miał trwać od 19 do 23 lipca, ale jako że ciągle natrafiam na jakieś wideo materiały z tego wydarzenia, mam wrażenie, że jeszcze się nie skończył (tak to jest jak człowiek wyjeżdża na działki i nie śledzi newsów).

Tak jak rok i dwa lata temu, postanowiłam zrobić małe podsumowanko rzeczy, które mnie na tej edycji Comic Conu zainteresowały. Przejdźmy więc do rzeczy.

piątek, 14 lipca 2017

Sprawozdanie z wyjazdu do Anglii

Tak jak jakieś dwa lata temu, postanowiłam opowiedzieć Wam o swojej podróży. Będzie to o tyle trudne, że z jednej strony pojechałam tam na dłużej niż do Szkocji, a z drugiej - tak naprawdę miałam zwykle dwa dni w tygodniu na zwiedzanie (nie licząc trzech obowiązkowych crossculture events obejmujących drugi tydzień wyjazdu... ale o tym potem). Zapewne gdyby nie to, że musiałam chodzić na staże, pewnie mogłabym spokojnie zobaczyć więcej, ale no cóż... i tak sporo zobaczyłam.

Mój przyjazd do Wielkiej Brytanii nastąpił w dość niespokojnym momencie. Nie dość, że właśnie odbywały się przedwczesne wybory, to jeszcze wkrótce nastąpił atak w Manchesterze. Byliśmy też świadkami kilku demonstracji (jakichś dwóch, hehe). Tak więc miałam takie poczucie, że jestem świadkiem historycznych wydarzeń (w negatywnym znaczeniu).

Nie przedłużając, oto moje sprawozdanie z wyjazdu do Anglii.