sobota, 11 sierpnia 2018

Wakacyjne Wyzwanie - Krótka notka o "Królu rozrywki"

Ach, Paryż... Miasto świateł, sztuki i historii. Jedna z najwspanialszych stolic Europy, uważana za tak przepiękną, że na rozczarowanie tym, jaka jest w rzeczywistości wymyślono termin "syndrom paryski".

Naprawdę byłam ciekawa, co mi Oscar zaproponuje, kiedy zechcę wybrać się do Paryża. Spodziewałam się jakiegoś filmu artystycznego albo jakiejś komedii francuskiej, ale nie - Oscar postanowił zaprosić mnie na widowisko musicalowo-cyrkowe o P. T. Barnumie.

Swego czasu Król rozrywki święcił trumfy w kinach. Ja sama nie byłam zainteresowana obejrzeniem go, bo niespecjalnie przepadam za Hugh Jackmanem, a sam P.T. Barnum mnie mało interesował. No, ale wyzwanie to wyzwanie. Zobaczmy więc jak musicalowy film biograficzny daję radę.

poniedziałek, 6 sierpnia 2018

Artykuł: Sympatyczny szkielet, czyli kilka słów o All Michcie


Zanim przejdziemy do samego tekstu, dwie sprawy. Po pierwsze - jest on najeżony spolierami do mangi My Hero Academia. Po drugie - wiem, że nadchodząca kinówka - My Hero Academia: The Tale of Two Heroes - opowiada o przeszłości All Michta, jednak ponieważ nie mam do niej na razie dostępu, postanowiłam napisać ten artykuł, a dopiero później przygotować oddzielny tekst o filmie. Artykuł jest więc o All Michcie jakiego znamy z mangi i anime, które pojawiły się do tej pory.

Twoje policzki zapadnięte, twoje oczy zapadłe! Jakże wynędzniałym „numerem jeden” się stałeś! Ale nie czuj się zażenowany! Wszak to twoja prawdziwa postać, czyż nie?!
Te słowa wypowiada złoczyńca All For One, kiedy udaje mu się doprowadzić do tego, że bohater All Might z mocarza staje się wychudzonym mężczyzną, ledwie trzymającym się na nogach. Dla stanowczej większości mieszkańców, oglądających walkę z telebimów, komputerów i telewizorów, All Might był pełnym życia, umięśnionym i uśmiechniętym mężczyzną w sile wieku; największym bohaterem wszechczasów i Symbolem Pokoju. Sam All Might starał się bardzo ukrywać swoją prawdziwą postać, bo gdyby było powszechnie wiadomo o jego stanie zdrowia, wiele rzeczy, które budował przez lata, rozpadłoby się w mgnieniu oka.

Właśnie dlatego jego arcywróg, All For One, postanowił, że anihilację swojego przeciwnika zacznie od pokazania światu jego słabości.

Od kiedy jednak wciągnęłam się w My Hero Academia, o wiele bardziej od heroicznej, muskularnej postaci All Mighta, wolałam jego postać prawdziwą. Mimo że jest ona brzydka i ma wiele cech, które na pierwszy rzut oka każą myśleć, że All Might będzie co najmniej antypatyczny, jeśli nie po prostu zły, z czasem sprawiła ona, że wydał mi się właśnie o wiele sympatyczniejszy, a na pewno o wiele mniej upiorny niż jako uśmiechający się szeroko mocarz.

Dlatego postanowiłam, że poświęcę kolejny artykuł właśnie Symbolowi Pokoju i jego obu wersjom. Zwłaszcza pod kątem tego, jak silną osobowością w tym uniwersum jest All Might.

wtorek, 31 lipca 2018

Wakacyjne Wyzwanie - Krótka notka o "Mów mi Vincent"

Następny przystanek na moim wakacyjnym szlaku to Tokio. Zapewne nie będzie dla Was zaskoczeniem, że kiedy uzgadnialiśmy z Oscarem jakie miasta będą tematami na tegoroczne Wakacyjne Wyzwanie, moje rozumowanie za włączeniem do gry Tokio było mniej więcej takie:

"Okej, Tokio to Japonia, Japonia to manga, anime i twory animco-podobne. A Oscar lubi mangę i anime, więc mi może coś ciekawego z tych dwóch mediów zapoda."

Jednak, kiedy przyszedł czas uzgadniać propozycje na do drugą rundę Wakacyjnego Wyzwania, nasza rozmowa przebiegła mniej więcej tak:

Oscar: Łotr 1.

Ja: Że co?

Oscar: Tokio - nowoczesność - maszyna - robot - Łotr 1.

Ja: Ale wiesz, możliwe, że kiedyś będę znów robić Gwiezdnowojnowe Wyzwanie i będę chciała włączyć w to Łotra 1, więc może lepiej, abyś mi dał coś innego.

Oscar: No to Mów mi Vincent. Gra w nim Bill Murray, który grał też w Między słowami, którego akcja działa się w Japonii. Gotowe.

No tak. Zapomniałam, że kolega Oscar poza horrorem, mangami i anime, lubi też mało znane komediodramaty.

poniedziałek, 23 lipca 2018

Krótka notka o SDCC 2018

I otóż przyszło święto dla geeków z całego świata - San Diego Comic Con! I znów pokazane zostały nam interesujące rzeczy, na które warto czekać!

Toteż dzień po zakończeniu SDCC, postanowiłam podzielić się z Wami tym, co zwróciło moją szczególną uwagę. Nie będzie to dla Was zapewne niczym szczególnym, że stanowcza większość z tych rzeczy związana jest z superbohaterami, jednakże znajdzie się kilka wyjątków, o których niedługo Wam opowiem.